Zawsze po jednej stronie
“Przybyłem tu, aby zaryzykować wszystko dla wolności Ameryki” - tak pisał Kazimierz Pułaski do Kongresu Stanów Zjednoczonych występując o przyjęcie do armii amerykańskiej.
Dziś jest on jednym z rozpoznawalnych symboli polskich w USA i jego postać nabiera nowego wyrazu w kontekście obecności Polaków w realizacji współczesnych amerykańskich celów strategicznych.
Co roku Muzeum Polskie w Ameryce organizuje uroczystości ku czci bohatera dwóch narodów i chociaż ranga polityków amerykańskich uczestniczących w tej imprezie ma tendencję zniżkową to dla Polaków jest to jedna z nielicznych okazji zaznaczenia swojej obecności w Chicago. Tak było też w tym roku.
Kazimierz Pułaski dzięki Georgeowi Washingtonowi został mianowany generałem brygady i pierwszym komandorem kawalerii amerykańskiej, dlatego też otrzymał przydomek “ojca kawalerii amerykańskiej”. Zorganizował legion kawalerii, w którego skład wchodzili żołnierze francuscy, niemieccy i polscy. Wsławił się w 1779 r. ocaleniem przed okupacją brytyjską miasta Charleston w Południowej Karolinie.
15 października 1779 r. generał Kazimierz Pułaski zmarł w wyniku rad odniesionych w bitwie pod Savannah w dniu 9 października. Prochy gen. Pułaskiego zostały ekshumowane i złożone podczas uroczystej ceremonii w Monterrey Square w Savannah, GA w październiku 2005 r.
Pierwszy Dzień Pułaskiego w Stanach Zjednoczonych obchodzono w dniu 11 października 1929 r. na mocy proklamacji wydanej przez ówczesnego prezydenta USA, Herberta Hoovera.
Tak się złożyło w historii Polski i Stanów Zjednoczonych, że zawsze Polacy i Amerykanie stali po jednej stronie, jeśli nie formalnie to duchowo. Ten ponad 200-letni sojusz zapoczątkował właśnie Pułaski i już z tego powodu należy pielęgnować o nim pamięć.
AR